Dobre złego początki

autor: czukers, 29-11-2017, 22:10, źródło: inf. własna, Leave a comment

Widzewianki mimo ogromnej determinacji i woli walki poniosły 9 porażkę z rzędu w tym sezonie.

Enea AZS Poznań okazała się za mocno, mimo że łodzianki fantastycznie rozpoczęły spotkanie. Ich wola zwycięstwa była ogromna dlatego też wystartowały od prowadzenia 12:0. Kolejne punkty, między innymi debiutującej w Widzewie Elżbiety Paździerskiej, pozwoliły utrzymywać wysokie prowadzenie. W grze poznanianki utrzymywały się tylko dzięki trójkom Katarzyny Bednarczyk. Dzięki nim goście zmniejszyli stratę do wyniku 14:21. Mimo walecznej postawy Kathleen Scheer przewaga Widzewa topniała i w końcu Enea AZS doprowadziła do remisu 23:23. Po chwilowym kryzysie łodzianki ponownie wyszły na prowadzenie dzięki punktom Klaudii Gertchen i Brandi Harvey-Carr. Dziewięciopunktowa przewaga wydawała się bezpieczna.

Po przerwie jednak po raz kolejny w tym sezonie łodzianki zagrały katastrofalnie trzecią kwartę. Tragedia widzewianek zaczęła się w trzeciej minucie tej części gry, kiedy swój motor włączyła Jazmine Davis. Gospodynie miały duże problemy z zatrzymaniem wjazdów pod kosz tej zawodniczki. Same zaś kompletnie stanęły w ataku. Tę kwartę Enea AZS wygrała 22:4! W czwartej kwarcie łodzianki niesione kapitalnym dopingiem kibiców, którzy wypełnili halę przy ul. Małachowskiego, poderwały się jeszcze do odrabiania 11-punktowej straty. Za sprawą trójek Julii Drop i Klaudii Gertchen mogło to stać się faktem, bo przewaga poznanianek stopniała do wyniku 59:58. To był jednak ostatni dobry zryw Widzewa, a końcowe trzy minuty należały do zawodniczek z Poznania, które wygrały bardzo emocjonujące i zacięte spotkanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>